Translate

poniedziałek, 27 października 2014

sweter - finał




























          Dziś nieład artystyczny ale najważniejsze to wykończenie swetra, nad którego efektem końcowym długo się zastanawiałam. Zatrzaski nie byłyby widoczne a chciałam nadać swetrowi charakteru. Zamek hmm...byłby chyba najlepszym rozwiązaniem ale  miałam wątpliwości ponieważ tkanina swetrowa  i zamek może ją  haczyć i niszczyć. Po analizie skłaniałam się jednak ku zamkowi ale jak - tak zwyczajnie go wszyć a może na wierzchu naszyć i przypomniałam sobie, że gdzieś wcisnęłam kawałki eko skóry w kolorze ciemno niebieskim mogącym tu pasować. I trafiłam w dziesiątkę a efekt końcowy mnie satysfakcjonuje. Nie mógł on jednak powstać bez praktycznych kieszeni z jeszcze praktyczniejszymi zamkami. Dodatkowym atutem swetra jest niezmiernie ciepły i wysoki kołnierz, który świetnie ochroni przed wiatrem i ciepło otuli.
        Zamieszczam również moje spodnie, których nie miałam okazji pokazać na sylwetce w poprzednim poście.

piątek, 24 października 2014

smutne dni




       Spodnie w kolorze czarnym, cienkie nie nadające się już na pogodę, która do nas dotarła ale kolor oddaje mój smutek, poczucie niesprawiedliwości i tylko z tym kolorem mogłam pracować. Spodnie klasyczne bardzo proste w kroju z szerszym paskiem i z nogawkami lekko zwężonymi do dołu.Będą czekały na przyszły sezon. Chcę natomiast podzielić się z wami moim ogromnym smutkiem. Osoby które kochają zwierzaki zrozumieją o czym mówię.  Miałam nie pisać o moich smutkach ale nie można kreować tylko pięknych obrazów. Sprawa która mnie bardzo poruszyła dotyczy mojej kochanej suni Zuzy -psa adoptowanego w zeszłym roku ze schroniska. Jest psem ułożonym, bardzo grzecznym, kochanym choć to rasa rottweiler. W tym tygodniu po niepokojąco długim utykaniu na przednią prawą łapę i braku przyczyny takiego stanu zostaliśmy skierowani na prześwietlenie barku suni, diagnoza mną wstrząsnęła. 80 % pewności rak kości i widoczna agresywna zmiana i dodatkowo dwa cienie na płucach, które najpewniej są przerzutami. W poniedziałek jesteśmy umówieni na biopsję kości do onkologa dla potwierdzenia bądź wykluczenia. Z niecierpliwością będę oczekiwała wyniku choć sytuacja już w tej chwili wydaje się oczywista bo Zuzia cierpi, jest smutna, nawet leków przeciwbólowych nie można jej podać bo nie czując bólu nie będzie łapy oszczędzała i kość w którym momencie może się złamać a ja nie wyobrażam sobie sytuacji jak będę musiała się z nią rozstać.Samo życie...

wtorek, 21 października 2014

jak skrócić rękawy w płaszczu













Ważna  przeróbka i często  wykonywana a mianowicie skracanie rękawów. Widziałam wielokrotnie rękawy podwinięte do środka, które co chwilę się wywijają  i mam nadzieję, że tak noszą osoby które nie posiadają maszyny ale nie o tym... rozpoczynamy pracę od zaznaczenia długości jaką potrzebujemy. Odpruwamy podszewkę, od miejsca zaznaczenia docelowej długości zaznaczamy 4 centymetry w dół na nowe podwinięcie a resztę tkaniny odcinamy. Ja dodatkowo rozpruwam dolny szew dla lepszego dojścia żelazkiem  bo  będzie trzeba przykleić klejonkę, ponieważ  wcześniejszy brzeg został obcięty z klejonką ( klejonka to taki wkład, który z jednej strony  ma punkty z klejem i służy jako  wzmocnienie przed rozciąganiem się brzegu). Po przyklejeniu klejonki zaszywam rozprucie i przyklejam jeszcze taki pasek papieru  z klejem, który to pasek po chwili odrywam i zostaje sam klej - będzie on służył jako końcowe sklejenie podwinięcia rękawa aby  nie wychodziło podczas wkładania ręki do rękawa. Kolejny etap to podwinięcie żelazkiem rękawa a następnie aby nie zapomnieć obcinamy podszewkę na równo z podwiniętym już rękawem- jest to wystarczająca długość przy podwinięciu na 4 centymetry. Należy jednak obciąć tą podszewkę umiejętnie aby po przyszyciu rękaw nie ciągnął i nie marszczył się( ja robię to tak: jedną ręką chwytam płaszcz na ranieniu  tak aby trzymać razem tkaninę z podszewką a drugą  najpierw wkładam przez dół rękawa do samej góry, rozpościeram palce i delikatnie na luzie przeciągam z powrotem do dołu, ile podszewki  wysunie się tyle obcinam). Możemy przystąpić do zamykania rękawa - w każdej kurtce czy płaszczu zazwyczaj w prawym rękawie zostawione jest  miejsce zaszywane na końcu  jako tzw. zamknięcie odszytego płaszcza. Rozpruwamy to miejsce i pozostawiamy już rękaw odwrócony na lewej stronie  i teraz czynność przy której jest najwięcej problemów bo bardzo często zdarzają  się przekręcenia rękawa. Należy zatem  na dole rękawa sprawdzić czy szwy  w  rękawie z podszewki i tkaniny  pokrywają się można dodatkowo powtórzyć czynność z włożeniem ręki do rękawa i sprawdzeniem czy nie jest przekręcony  jeśli wszystko jest ok to przez rozprucie w podszewce łapiemy od środka brzeg podszewki z brzegiem tkaniny idealnie szew na szew i zszywamy tą samą czynność powtarzamy z drugim rękawem. Zanim zaszyjecie dziurę rozprutą w podszewce sprawdźcie czy na pewno rękawy są prawidłowo przyszyte i się  nic nie przekręciło przy łapaniu do zszycia. Odwracamy rękawy na prawą stronę i przystępujemy do zaprasowania w rękawie podszewki i spowodowania aby przyklejony pasek kleju połączył  brzeg rękawa. Uwaga! przy prasowaniu rzeczy z flauszu, wełny proponuję używać zaprezentowanego tzw. jeża - jest to specjalna tkanina ze sztywnym włoskiem zabezpieczającym zagniatanie włosków na tkaninach wełnianych podczas prasowania i odporna ma wysokie temperatury. Jeżykiem przykładamy do tkaniny. Jak widać na przedostatnim zdjęciu na jeżyku położony jest rękaw  a od środka żelazkiem zaprasowuję podszewkę, topi się pasek kleju  łącząc brzegi podwinięcia. Ostatnie zdjęcie to gotowy skrócony rękaw. Mam nadzieję, że opis i zdjęcia  choć trochę będą  pomocne  dla osób które jeszcze tego nie robiły. Jeśli nie macie kleju na pasku można połączyć ręcznie brzeg z podszewką do reszty tak jak podszywany ręcznie spódnicę ale jest to trudne więc po co się męczyć, poza tym wiele osób wykorzystuje takie paski klejowe do podklejania całych dołów spódnic aby nie męczyć się ręcznie.

sobota, 18 października 2014

mój ulubiony kolor



        Dzisiaj mój ulubiony kolor- popielaty pod warunkiem, że jest tzw. czystym kolorem a nie np. popielaty wchodzący w jakiś inny kolor. Jest to kolor, który zamiennie można stosować z czernią i zawsze będzie elegancko i również jak do  koloru czarnego pasuje wiele kolorów. Tkanina z której jest uszyta proponowana bluzka to dzianina  bucle w  melanżowym  popielu. Chciałam przy szyi z przodu zrobić  tzw. wodę ale za mało miałam tkaniny  więc wyszła mała woda hihi natomiast na rękaw w całości też zabrakło tkaniny więc stąd to cięcie- i też wygląda dobrze. Każda  moja praca pokazuje, że  prawie wszystkie pierwotne wizje rzeczy, które mam w głowie  w trakcie ewoluują i zazwyczaj wygląd finalny jest lepszy .

poniedziałek, 13 października 2014

sweter ?






         Aktualnie pracuję nad swetrem(chyba tak mogę to nazwać). Dzianina  wyleżała się w szafie czekając na pomysł i przyszedł - tej jesieni. Pomysłów  było kilka, chciałam zrobić klasyczną bluzę z  kapturem z kieszenią z przodu tzw. kangurkę albo bluzę z zamkiem z przodu na stójce a może kurtkę z wstawkami ortalionowymi... wszystkie pomysły można wcielić w życie ale już nie z tej dzianiny bo powstało to co widzicie na dwóch ostatnich zdjęciach. No tak ale pojawił się kolejny dylemat jakie zrobić zapięcie???  Chyba nie będę obcinać przodu i zostawię zapas na asymetryczne zapięcie- żeby nie był aż tak monotonny. A może macie jakieś propozycje na wykończenie?

sobota, 11 października 2014

zatrzymaj się i odpocznij







        Dziś zupełnie inaczej. Maszyna odmówiła posłuszeństwa i miała prawo się zbuntować, dlatego też chcę się z wami podzielić tym co mnie fascynuje, czyli sama przyroda. Zdjęcia z ostatniego miesiąca pokazują ziemie z piachem  wyrzeźbioną przez  spływającą wodę, kamyki oczyszczone przez  wodę kapiącą , potężne drzewo z przepiękną rzeźbą kory oraz  zatrzymane kropelki wody po nocnym deszczu na pajęczynie i listkach krzewu. Czyż nie są cudowne, inspirujące, przywołujące miłe chwile, powodujące zatrzymanie się w codziennej gonitwie i zastanowienie  po co to wszystko. Ja osobiście uwielbiam łapać i uwieczniać  takie chwile aby później również się nimi cieszyć choć  bywa trudno. Bywa trudno się zatrzymać bo zawsze musimy coś jeszcze zrobić, coś załatwić, gdzieś pojechać  i napędza się to koło i napięty codzienny  grafik do granic możliwości. Chcę was również zatrzymać ...

wtorek, 7 października 2014

zwyklak a może nie?





        Dziś zwyczajny, klasyczny model sukienki choć z niezwyczajnej tkaniny. Jest to dzianina, która jakiś czas temu mnie urzekła. Wzór w geometryczne prześwity dający wiele możliwości   w zależności od zastosowanej tkaniny  spodniej jak na zdjęciach z propozycjami. W zależności od kolorystyki którą lubimy można zrobić sukienkę w najbardziej pasującym zestawieniu. Przyznaje, wzory geometryczne na tkaninie są dość mało wdzięczne przy projektowaniu i dopasowaniu do sylwetki. Ten wzór jednak dzięki swojemu kształtowi, ułożeniu wzdłuż  tkaniny i niedużej wielkości  nie  powoduje pogrubienia sylwetki. Mi najbardziej pasowałaby z tym ciepłym brzoskwiniowym spodem. Ciekawa jestem jakie wy macie zdanie na temat tej tkaniny?

piątek, 3 października 2014

sukienka z kieszeniami







           Zapowiada się piękny słoneczny  piątek  i jeszcze wolny od pracy czego chcieć więcej. Zatem korzystając z chwili  pragnę wam zaprezentować obiecaną na wczoraj sukienkę  zapowiedzianą w poprzednim poście  już jako produkt finalny. Sukienka  w charakterze sportowym ale wszystko zależy od dodatków, które do niej założymy.ta wersja  z grubszej tkaniny  świetnie się również będzie nadawała na nadchodzące chłody czyli pod nią golfik a na nogi grube rajstopy i już gotowy zestaw. Możliwości jest wiele i myślę, że każda z was miałaby na nią  swój pomysł. Wspomniałam we wcześniejszym poście, że to sukienka dla tych które mają wąskie biodra i płaską pupę. Otóż tak, naszyte kieszenie świetnie optycznie dodają w biodrach a zakładki  lekko odstające na tyle również dodają odrobinę, tak więc polecam ten fason. Charakteru sportowego nadają cięcia a dodatkowo  stębnówki na szwach pionowych, poziomych i kieszeniach, które wykonałam  moją zwykłą maszyną  nie dwuigłówką co kosztowało mnie to  dwa razy więcej pracy ale było warto. Ponieważ dół przodu nie ma linii prostej   zastosowałam odszycie i stębnowanie. Kieszenie nie są przyszyte na płasko  ale tak aby były  odstające co prezentuję na jednym ze zdjęć. Same kieszenie z wywiniętą patką i guzikami nadają tej sukience świetnego wyglądu. Myślę, że powstaną jeszcze inne wersje tej sukienki może z grubszej tkaniny, kratki lub w lekko zmienionej formie ale fason świetny.